ARBITER SYTUACJI

W opisanych przed chwilą sytuacjach „pominięć” okazywał się on nie­uważny bądź niesprawiedliwy, jednakże pozosta­wał w ramach swej roli dramatycznej. Teraz na­tomiast łączy rolę arbitra sytuacji z rolą antagonis­ty bohatera i jako czynnik mu wrogi, a zarazem miarodajny w ocenie jego dokonań na obszarze or­ganizacji życia zbiorowego, uosabia chorobę stosun­ków społecznych. Przejawy tej choroby są wielo­rakie i potęgują siebie wzajemnie, tworząc błędne koło, ale jej głównym symptomem (jeżeli nie źród­łem, które powinno znajdować się w sferze struk­tury instytucjonalnej) jest zjawisko „utrącania zdolnych” przez przełożonego, „który boi się swego dobrego pracownika po prostu dlatego, żeby ów, mając większy zasób wiedzy fachowej i niezaprze­czalne walory osobiste, nie zajął jego miejsca”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *