AUTORYTETY POLITYCZNE

Wśród politycznych autorytetów został wykreowany niejeden. Interesująca może być kreacja autorytetu J. Kuronia. Specjalista od urabiania publiczności. Łatwość wymowy, gesty współczucia dla emerytów i najuboższych dodały mu wiarygodności. Nic nie przeszkadzało, że często niewiele miał do powiedzenia poza pewną demagogią. Nic nie przeszkadzało, że w nie najlep­szej formie pokazywał się w telewizji i na konferencjach prasowych. Po prostu był autorytetem. 27.03.1994 roku media znów opowiedziały o rosnącej popularności polityka. Powtórzyły to również w dniu 17.06.1994 r. Widać – znów jest potrzebny taki autorytet. Autorytety polityczne same nie powstają. Służą im media, które jawnie lub skrycie reprezentują tę samą grupę polityczną, jaka dysponuje (dziś na ogół raczej w sposób dyskretny) tytułem prasowym. A więc UW ma najwięcej autorytetów, bo ma „Gazetę Wyborczą”. O tych autorytetach mówi się ze szczególną atencją dodając do nazwiska tytuły profesorskie lub inne. Bo się przecież należy! Prof. Geremek, prof. Kuratowska, prof. Zieliński – są na czele utytułowanych. Natomiast z wielką powściągliwością lub wcale media nie wymieniają tytułów ludzi prawicy, np. prof. A. Grześkowiak, prof. A. Stelmachowskiego, prof. Z. Flisowskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *