W OSTATNIM WYPADKU

Oczywiście, w ostatnim wypadku następuje interwencja, zarzuty stronniczości itp. i zamierzony skutek pali na pa­newce […]. Kiedyś pan J.K. z Jeleniej Góry obraził się na mnie za to, że zasięgałem o nim opinii w Ko­mitecie Powiatowym. Jak się okazało, sekretarz partii należał do kręgu jego najbliższych przyjaciół i zreferował mu przebieg rozmowy telefonicznie. Nim wróciłem do biura, o wszystkim już wiedział kipiał gniewem.” Jednakże już od momentu, w którym postępowa­nie przedstawiciela instytucji publicznej zostaje ocenione w kategoriach samowoli w stosunku do oficjalnie obowiązujących zasad jej funkcjonowa­nia, rozpoczyna się stopniowo kolejne przetworzenie tematów „pustyni” oraz „dżungli społecznej ”. Do­konuje się ono ostatecznie w stereotypach niesubor­dynacji społecznej postrzeganej z wyżyny poczucia odpowiedzialności za przebieg zbiorowego działania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *